Podwyżka cen( wzrost VAT-u z 8 na 15% )na
ubranka niemowlęce i dla starszych dzieci przeszła bez echa. Nikt nie wyszedł na ulicę z transparentem, nikt nie walił plastikowymi butelkami o trotuar. Rodzice małych dzieci tylko zacisnęli pasa, a rząd nadal opowiada się za polityką prorodzinną.
Co i rusz jacyś politycy czy publicyści biadają nad malejącą z roku na rok liczbą przychodzących na świat dzieci. Tylko że nic z tego nie wynika. Natomiast młodzi ludzie, umiejąc liczyć, porównują swoje pensje z kosztami utrzymania dziecka i wychodzi im, że małżeństwo stać tylko na jedno dziecko, drugie jest już zagrożeniem dla budżetu a ci, którzy decydują się na trzeciego potomka, wzbudzają zazdrość otoczenia. Wśród wydatków na malucha największy procent jest przeznaczony na ubranka niemowlęce. Kilkumiesięczne dzieci szybko rosną, więc potrzebne są coraz to nowe śpioszki, koszulki, kaftaniki, sweterki i dziesiątki innych sztuk garderoby. Ubranka niemowlęce trzeba prać po jednym użyciu, kolory płowieją, tkaniny się niszczą, więc kupowanie używanych ubranek niemowlęcych to niezbyt dobry pomysł. Kupowanie w sklepach z drugiej ręki to zawsze ryzyko. Mamy, chcąc oszczędzić na wydatkach, korzystają z promocji i wyprzedaży albo kupują w sklepach internetowych.
Podziel się:Trackback: http://bloog.pl/id,330795406,trackback
komentarze (0) | dodaj komentarz